Seria: 
 1  2  3 ...

 1  2  3 ...
Maja Lidia Kossakowska
Zbieracz Burz, t.2

Olga Gromyko
Wiedźma opiekunka, cz.2

Jacek Piekara
Sługa Boży - wyd.4

Maja Lidia Kossakowska
Siewca Wiatru - wyd.3

Olga Gromyko
Zawód: wiedźma cz.2 - wyd.2

Oksana Pankiejewa
Przekraczając granice

Jarosław Grzędowicz
Księga Jesiennych Demonów - wyd. 3

Miroslav Žamboch
Koniasz. Samotny wilk, t.1

William Nicholson
Niewolni

Andrzej Pilipiuk
Norweski dziennik 3: Północne wiatry - wyd.2

Dziki Mesjasz
Rafał W. Orkan

data wydania: listopad 2009
ISBN-13: 978-83-7574-134-6
wymiary: 125 x 195
liczba stron: 312
oprawa: miękka
seria: Asy polskiej fantastyki
cykl: Paramythia Vakkerby
spis cyklu:
cena: 29.90
zamów:
zamów:
Bądź pochwalony, który gładzisz możnych tego świata.
Tyś jest ten, który zasiądzie na tronie w Ogrodzie Rozkoszy.

Poprzez labirynt miasta-matni, przeprowadź nas.
Od jarzma Zakonu, wybaw nas.
Krwią swoją błogosławioną, nakarm nas.
Bądź nam podziemnym słońcem. Daj siłę. Wyprowadź nas.

Kontynuacja powieści "Głową w mur" - błyskotliwego debiutu jednego z najbardziej obiecujących piór polskiej fantastyki.

Trudno mi sobie przypomnieć, kiedy ostatnio czytałam polskiego autora, który w tak świadomy, przemyślany i niezwykle sprawny sposób operowałby językiem.

Agnieszka Chojnowska
Wirtualna Polska


Dziki Mesjasz
Dominik Broniek

Dziki Mesjasz
Dominik Broniek

Dziki Mesjasz
Dominik Broniek
Dziki Mesjasz

Dziki Mesjasz

: Autor o książce

: Czyści
Zimny kamień wrzynał mu się w plecy, lecz chłopak nie zwracał na to uwagi. Zadarłszy głowę, spoglądał na ukryte w mroku sklepienie gigantycznej jaskini, mieszczącej całą Domenę Dzbana. Widział kilka odległych estakad wiszących wysoko nad nimi. Oświetlone spadziowymi lampionami wstęgi wiły się i przeplatały, skupiając w najwyżej położonym punkcie jaskini, u zwanego Węzłem ujścia na powierzchnię. Lecz z miejsca, z którego Nataneh obserwował wsparte na potężnych kolumnach estakady, widocznych było tylko kilka z nich, niknących, to znów wyłaniających się zza olbrzymich stalaktytów – skalnych tworów podziurawionych rozlicznymi kanałami, w których gnieździły się kolejne ludzkie roje. Stalaktyty wisiały w żelaznych obejmach, podłączonych do niewyobrażalnie długich kabli, którymi nieprzerwanie płynęła energia potężnych zaklęć, wspierających strukturę tych wielkich sopli. Bez tego, wydrążone w środku niczym termitiery, skalne dzielnice porozpadałyby się, grzebiąc w ten sposób tysiące istnień. Chłopak próbował wyobrazić sobie, jak to wszystko zmieni się po przeistoczeniu Vakkerby w Gan Eden, ale natchnienie najwyraźniej zaczęło słabnąć, bo z coraz większym trudem przywoływał ekstatyczny nastrój opowieści o Ogrodzie Rozkoszy. Wypluł gromadzącą się ślinę i spojrzał na przyjaciół. Oddychali ciężko, zmęczeni. Przypominali groteskowe ozdoby schodów, rzeźby utoczone z poszarzałego ciała i brudnych tkanin.
– Musimy iść dalej – powiedział. – Niebawem zaczną gasić latarnie.

Agnieszka Chojnowska : Wirtualna Polska
 Wreszcie pełnowymiarowa powieść od niezwykle utalentowanego debiutanta z ogromną wyobraźnią i językowym wyczuciem. (...) Zmienność perspektywy narracyjnej, a wraz z nią również formy prowadzenia narracji (raz w pierwszej, innym razem w trzeciej osobie, raz w czasie teraźniejszym, kiedy indziej w przeszłym) to zdecydowanie jedna z największych zalet Dzikiego Mesjasza. Bo że kontynuacja przebija luźny zbiór apologów, jakim był tom pierwszy, spójnością fabularną, to się rozumie samo przez się. Drugi tom cyklu Paramythia Vakkerby został dokładnie rozplanowany, brak tu elementów przypadkowych, „przejścia” są bardzo płynne, podobało mi się również fabularne „ogrywanie” pewnych symbolicznych rekwizytów (kurtka, beret, nóż). (...) W tomie trzecim, Oblężone miasto, Orkan niewątpliwie zamierza odpalić prawdziwe fabularne fajerwerki..

Maciej Pitala: Creatio Fantasica
Dziki Mesjasz przypomina mi momentami Podziemia Veniss Jeffa Vandermeera; zresztą nie tylko warstwą językową. Oba utwory prezentują mroczny świat pełen wypaczeń, mutacji i brudu. W obu bohater musi zejść pod ziemię do swoistego piekła. Miałem też silne skojarzenie ze światem Bas-Lag, a szczególnie z Nowym Crobuzon Chiny Meville’a oraz z Sin City Franka Millera i jego mrocznym, acz kameralnym klimatem, choć to ostatnie skojarzenie było słabsze, niż w przypadku Głową w mur – może dlatego, że w Dzikim Mesjaszu akcja obejmuje szersze perspektywy.(...) Czuć tu posmak twórczości Rogera Zelaznego – szczególnie w zakończeniu i wyjaśnieniu, czym są żelazne ogrody oraz w nawiązaniach do wierzeń hinduskich. Miałem też nieodparte wrażenie, że styl Gene’a Wolfe’a przeniknął do powieści niczym przyprawa, której dodanie pozostaje tajemnicą kucharza. Co nie oznacza oczywiście, że jest to książka wtórna. Moje skojarzenia z twórczością innych pisarzy są po prostu efektem zetknięcia się z tyglem pomysłów, jakim jest ta powieść – bardzo oryginalna i zrywająca ze wszystkimi schematami. (...)
Autor zmusza czytelnika do myślenia i czynnego wypatrywania w powieści ukrytych wątków i popkulturowych smaczków.

Jagoda Skowrońska: Grabarz Polski
Mamy więc znów do czynienia zarówno z narracją pierwszo-, jak i trzecioosobową, prowadzoną w czasie przeszłym, bądź w czasie teraźniejszym. Zdawać by się mogło: zupełny chaos.
A jednak w tym wypadku mamy do czynienia z zaskakująco spójną całością.
O ile „Głową w mur” można oceniać jako zbiór opowiadań, lub też jako dobry (lub nie – w zależności od gustu oceniającego) wstęp do kolejnych tomów, o tyle „Dzikiego Mesjasza” trudno jest oceniać w jakikolwiek sposób. Z całą pewnością nie stanowi on samodzielnej opowieści, nie da się go zrozumieć bez uprzedniej lektury pierwszej części Paramythii, która przedstawia tło i głównych bohaterów opisywanych tu zdarzeń. Zakończenie pozostawia niedosyt, rodzi więcej pytań, niż daje odpowiedzi. Pytań, na które odpowiedź najprawdopodobniej przyniesie ostatni, trzeci tom. Jednak o drugiej powieści Orkana z całą pewnością można powiedzieć jedno: po nadziejach, rozbudzonych znakomitym debiutem, nie rozczarowuje. Teraz pozostaje tylko czekać na „Oblężone miasto”, by móc ocenić Paramythię Vakkerby jako całość.

Łukasz "Maeg" Najda: Katedra
Orkan zaskoczył swoją pierwszą książką. Zaskoczył językiem, narracją i wizją swojego świata, i chociaż widoczne były szwy pomiędzy poszczególnymi opowiadaniami, wzbudził jednak nadzieję, że i u nas ktoś chce pisać trochę inne książki. (...)
Chociaż nie spodziewałem się, że „Dziki Mesjasz” przyniesie informacje, które mogłyby zaskoczyć czytelnika, okazało się, że byłem w błędzie. Orkan chował jeszcze kilka asów w rękawie. (...)
„Dziki Mesjasz” potwierdza, że Rafał W. Orkan to obiecujący autor, już nie zaskakuje tak, jak w pierwszej książce, ale w końcu świat jest już nam znany i z częścią bohaterów zdążyliśmy się oswoić. W powieści otrzymujemy wszystko to, co było dobre w pierwszej części, a dodatkowo ubyło jej kilka wad. Lektura utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto sięgać po następne książki tego autora. Z ciekawością czekam na ostatni tom cyklu, ale muszę przyznać, że jeszcze bardziej ciekawi mnie, co zaprezentuje nam później, w książce niezwiązanej z Vakkerby.

Piotr Michalik: Qfant
Fabuła skonstruowana jest w niesamowicie przemyślany sposób. (...) Autor nie boi się eksperymentów.(...) Nie spotkałem książki, w której tak zręcznie narracja trzecioosobowa, przeplatałaby się z pierwszoosobową, czas teraźniejszy, z przeszłym.
„Dziki Mesjasz” to prawdziwy orkan emocji. Pogardzałem łotrami, żal mi było ludzi przegranych, pragnąłem śmierci szaleńców. To świetna książka dla miłośników fantastyki, którzy po skończonej lekturze lubią porozmyślać. Znajdą w niej o wiele więcej niż barwną opowieść. Bo jest to książką o historii degeneracji, na której ścieżkę może skierować człowieka obłąkany fanatyzm i rządza władzy. Ciekawe jak to się skończy. Czekam na ostatnią cześć trylogii (...).

Damian Podoba: Paradoks
„Dziki Mesjasz" to historia ociekająca emocjami. Mroczna, okrutna, pełna bólu, śmierci i absurdu. Napisana w sposób oryginalny i porywający. Rzec można: „czyste emocje okraszone fabułą". Rafał W. Orkan stworzył niesamowity świat, jakiego w polskiej fantastyce jeszcze nie było. Bez dwóch zdań, należy mu się określenie z początku roku - „błyskotliwy debiutant". Po powieść tę sięgnąć powinni nie tylko zauroczeni pierwszym tomem, ale wszyscy, którzy nie pogardzą dobrą, aczkolwiek ciężką i specyficzną lekturą. A teraz pozostaje nam czekać na trzecią część.

Stary_Zgred: DarkPlanet
U boku Mesjasza stoją zaangażowani w sprawę "raju na ziemi" wierni - zdrajcy, zabójcy, intryganci i sadyści, ślepo posłuszni swojemu przywódcy, pojeni przez niego krwią o narkotycznym działaniu.  To parodia chrześcijańskiej komunii, absurdalny, pozbawiony dawnego znaczenia obrzęd, zwyrodniała forma boskiego kultu. Druga strona barykady kryje kastę Technomagów, Prometeuszów nowego świata. (...) W tej nieprostej rzeczywistości toczy się ciągła walka różnych stronnictw i sekt. (...) Dokąd zmierza świat "Dzikiego Mesjasza" - ku zagładzie, czy odrodzeniu? Czy wśród ogłupionych propagandą władzy ludzi znajdzie się ktoś, kto zdoła pokierować społeczeństwem we właściwym kierunku? Aby poznać odpowiedzi na te pytania polecam zajrzeć do książki Orkana. Sądzę że warto.

Zuna: FantasyBook
’’Dziki Mesjasz’’, mimo, iż jest książką mroczną, pełną smutku, okrucieństwa i śmierci, czasami wydawałoby się zupełnie bezsensownej i niepotrzebnej, stanowi ciekawą lekturę. Intrygujący styl, interesująca fabuła osadzona w bardzo plastycznie przedstawionym, oryginalnym mieście, nietuzinkowi bohaterowie sprawiają, że książkę czyta się naprawdę z zainteresowaniem. Z całą pewnością jest to pozycja warta polecenia nie tylko osobom, których oczarował tom pierwszy cyklu Paramythia Vakkerby, ale wszystkim lubiącym dobrą lekturę. A że w zakończeniu autor znów zostawił kilka wątków intrygująco zarysowanych, pozostaje mi z niecierpliwością czekać na tom trzeci i ostatni, czyli ’’Oblężone miasto’’.


Wirtualna Polska Valkiria Science Fiction Students.pl Poltergeist Paradoks grabarzpolski Gildia Fahrenheit