Twoja lokalizacja: Strona głównaKsiążki > Tajny dziennik

Tajny dziennik

Autor: Miron Białoszewski

-15%
Wydawca:Znak
Typ okładki:okładka twarda
Liczba stron:942
Wymiary:17 x 24 cm
EAN:9788324018888
Data wydania:22-02-2012
Kategorie:biografie > biografie,
biografie > biografie i autobiografie,
biografie > pamiętniki i dzienniki
Opis skrócony:

Najważniejsze wydarzenie literackie 2012 roku!



Nikt nie mógł przeczytać "Tajnego dziennika" wcześniej. Cała twórczość Białoszewskiego to osobliwy pamiętnik. To dzieło - ze względu na stopień szczerości i samoobnażenia - mogło zostać wydane dopiero kilkadziesiąt lat po śmierci poety. W swojej "domowej epopei" Białoszewski przygląda się ludziom, znanym i nieznanym. Przygląda się również sobie, odsłania bujne życie towarzyskie, artystyczne, prywatne, erotyczne. Grzesznik, który "grzech" swój wybrał i przełamał tabu. Optymista, któremu życie nie...

Pełny opis »
Pełny opis:
Najważniejsze wydarzenie literackie 2012 roku!



Nikt nie mógł przeczytać "Tajnego dziennika" wcześniej. Cała twórczość Białoszewskiego to osobliwy pamiętnik. To dzieło - ze względu na stopień szczerości i samoobnażenia - mogło zostać wydane dopiero kilkadziesiąt lat po śmierci poety. W swojej "domowej epopei" Białoszewski przygląda się ludziom, znanym i nieznanym. Przygląda się również sobie, odsłania bujne życie towarzyskie, artystyczne, prywatne, erotyczne. Grzesznik, który "grzech" swój wybrał i przełamał tabu. Optymista, któremu życie nie oszczędziło męczarni, choroby i samotności.



Miron opowiada o przygodzie swojego życia trochę jak przybysz, który został "wstawiony w ten świat". Jawa, sen i wspomnienia - wszystko to, przywołane z niesamowitą wyrazistością, splątane w jeden węzeł tworzy rodzaj wielowątkowej powieści o sobie samym. Ten dziennik dzieje się przed nami.

Mając piętnaście, szesnaście lat po raz pierwszy zdał sobie sprawę ze swojego homoseksualizmu. Pisze w dzienniku o tym, jak rozpoznawał samego siebie. Gdyby mieszkał w Paryżu czy Nowym Jorku, nikt by nie pytał, z kim śpi, o której wstaje i jak się ubiera. On tymczasem żył w peerelowskiej Warszawie.

Recenzje

Młodszy specjalista

 
 (0)
 (0)
Oceń wypowiedź:

Sartre w swym eseju o Baudelairze napisał, że artysta stwarza sam siebie. Podobnie można powiedzieć o Mironie Białoszewskim, który dzięki właśnie wydanemu „Tajnemu dziennikowi” pokazuje, w trzydzieści lat po swojej śmierci, to, jak żył, to, co go interesowało i jak to wszystko traktował. Już sposób życia prowadził dość ekstrawagancki na wzór Prousta śpiąc w dzień, a żyjąc w nocy. Ale to nie wszystko. Wszystko czynił literaturą, zapisując w dzienniku zwykłe rozmowy czy sny. Podobnie jak w swej twórczości poetyckiej nie traktował rzeczy codziennego użytku jako nie wartych uwagi, tak też, czemu dowodzi „Tajny dziennik”, traktował codzienne zdarzenia i rozmowy. Stąd też bliscy i znajomi Mirona zostali tu wiernie przedstawieni, co wpłynęło na decyzję autora o upublicznieniu dzieła dopiero po 2010 roku.

Autor: P. anonimowy