Siła kobiecości to dosyć ogólne pojęcie, może oznaczać właściwie wszystko: bycie kobietą, bycie człowiekiem różnym od mężczyzny, bycie silną, bycie silną dzięki fizycznym atrybutom kobiecości, wreszcie bycie wewnętrznie, psychicznie silną kobietą, która własne poczucie wartości opiera na tożsamości kobiecej. I oczywiście żadna z tych kategorii nie wyklucza pozostałych. Czym jednak są dokładnie wymienione pojęcia? Różnie je definiują filozofowie i psychologowie. Reprezentantką tej ostatniej dziedziny wiedzy, zresztą również wspierającą się ideami filozoficznymi, jest Iwona Majewska-Opiełka, autorka książki „Siła kobiecości”. Muszę przyznać, że ta napisana w eseistycznym stylu książka mocno mnie poruszyła. Jest bardzo intymna i jednocześnie w jakiś sposób uniwersalna, choć przecież każdy – ja też – może mieć własne zdanie na temat tytułowej kwestii i bynajmniej nie musi się zgadzać z psycholożką. Autorka pozwala zajrzeć czytelnikom w głąb siebie, pokazuje proces dochodzenia do własnych przekonań i jest w tym bardzo interesująca: jako człowiek poszukujący własnych dróg, własnych rozwiązań. Zapoznając się z zapisem jej doświadczeń i przemyśleń, cały czas konfrontowałam je z moją historią życiową i opiniami. I zastanawiałam się nad tym, czy ja również potrafiłabym je tak opisać. Na pewno inaczej, ale czy tak otwarcie? To jest właśnie w tej książce najcenniejsze: umiejętność takiego autorskiego odsłaniania się, które – nie negując odmiennych postaw – prowokuje do dyskusji. Do dyskusji o roli kobiet, o tym, jakimi są pracownikami i szefami, o parytecie, o postawach życiowych… Ja tę dyskusję prywatnie podjęłam. Innym też polecam.
Autor: Anna



















